„We think, we can”, so … „Yes, we Scan!”

Czerwiec 1, 2010 | Możliwość komentowania „We think, we can”, so … „Yes, we Scan!” została wyłączona

18 maja b.r. wraz z Agą Koszowską prowadziliśmy w Bibliotece Śląskiej spotkanie z Panią Profesor Ann Carlson Weeks z Uniwersytetu Maryland, która jest pracownikiem College of Information Studies oraz Human-Computer Interaction Lab. Celem wizyty pani Weeks była prezentacja i zachęta do współpracy z tworzoną w USA International Children’s Digital Library – inicjatywą zmierzającą do prezentacji w Internecie ogólnie dostępnego zasobu literatury dla dzieci.

icdl.jpg

Jak czytamy na stronie głównej:

„Misją Fundacji Międzynarodowej Biblioteki Cyfrowej dla Dzieci jest zachęcanie dzieci z całego świata do tego, aby stały się członkami globalnej społeczności – osobami, które rozumieją wartość tolerancji i szacunku dla różnorodnych kultur, języków i idei – dzięki udostępnianiu online najlepszych pozycji literatury dziecięcej”.

W czasie 1,5 godzinnej prezentacji prof. Weeks omawiła ciekawy interfejs ICDL, zebrany do tej pory zasób oraz pokaz możliwości wyszukiwawczych biblioteki cyfrowej. O ile cyfrowe zbiory są jeszcze niewielkie (prowadzone w wielu krajach promocyjne prezentacje Ann Weeks mają to zmienić), to zaprezentowanie prac nad ICDL od środka ukazywało całą złożoność przedsięwzięcia o bardziej globalnych ambicjach. Zespół tworzący bibliotekę nie omieszka korzystać z rad najbardziej zainteresowanych – czyli samych dzieci, które buszując po bibliotece, podpowiadają projektantom, jak ich zdaniem najlepiej ją urządzić – dla innych dzieci. Od nich też pochodzi pomysł by bibliotekę wyposażyć m. in. w możliwość wyszukiwania publikacji po … kolorze okładek. Więcej o samej ICDL można przeczytać tutaj.

Spotkanie miało dość żywy przebieg i zgromadziło ok. 40 osób, które po prezentacji dopytywały o szczegóły przedsięwzięcia. Dodatkowo okazało się, że trwają prace nad polskim interfejsem ICDL, który w trakcie pokazu, dzięki dobrej pamięci p. Janiny z konsulatu, zyskał nieoczekiwaną inaugurację.

Wizyta Amerykanów okazała się być faktycznie dość oficjalna, bowiem wraz prof. A. Weeks do Katowic przyjechali konsulowie USA, co więcej, goście byli żywo zainteresowani naszymi i ogólnie polskimi programami digitalizacji. Oczywiście – takiej okazji nie mogliśmy przepuścić 😉 . Dwa tygodnie wcześniej pokazywaliśmy we Wrocławiu Śląską Bibliotekę Cyfrową wraz z towarzyszącymi projektami przedstawicielom Serbii, Turcji i Grecji, które dołączają do cyfrowych inicjatyw europejskich, zatem po niewielkim dostosowaniu prezentacji, przedstawiliśmy nasz dorobek w tym zakresie oraz polski system bibliotek cyfrowych.

Amerykanie byli chyba nieco (ale pozytywnie) zaskoczeni pomysłami organizacyjnymi, sposobami pozyskiwania zasobów (unikalne zbiory prywatne), innowacyjnością oraz skalą digitalizacji w kraju i faktem, że prowadzona jest ona w tak oddolny i rozproszony sposób. Bardzo spodobało im się przysposobione hasło polskich cyfrowych bibliotekarzy – „Yes, we Scan” – nawiązujące do wyborczego hasła obecnego prezydenta USA. Spotkanie było też okazją do wymiany poglądów na pracę bibliotekarzy i rolę bibliotek, przy czym okazało się, że w dobie kryzysu amerykańskim bibliotekarzom także doskwierają problemy finansowe oraz kadrowe, w dodatku pracują w środowisku bardziej rozwiniętych technologii i wyższych technologicznych kompetencji użytkowników. I podobnie, jak i w Polsce, digitalizacja dla bardziej konserwatywnie nastawionych przedstawicieli środowiska, zdaje się być bardziej „zagrożeniem”, niż kontynuacją ich zawodowej misji środkami nowej, lecz wymiennej technologii. Dlatego też amerykańskie szkolnictwo branżowe mocno podkreśla komunikacyjną rolę bibliotek i potrzebę ich społecznego zaangażowania, gdzie nie tylko nowe media, lecz także sama biblioteka traktowana jest jako narzędzie, które musi być nieustannie adoptowane do nowych zadań. Warto obserwować amerykańskie bibliotekarstwo jako całość, bowiem (przynajmniej pod względem technologicznego otoczenia) jest ono dziś tam, gdzie my będziemy niebawem.

By nie odprawiać gości z pustymi rękami 😉 , zasugerowaliśmy im pomysł sprawdzony na naszych doświadczeniach z zaangażowaniem do digitalizacji nieprofesjonalnalistów. Bowiem ICDL mogłoby zyskać nowy wymiar, gdyby treści tłumaczone przez wolontariuszy ICDL i pokazywane w interfejsie współprojektowanym przez dzieci, były pozyskiwane przez studentów, czy seniorów. W dodatku poszerzałoby to też ważne dla ośrodka naukowego pole badawcze społecznych zastosowań bibliotekarstwa.

Remigiusz Lis


Comments

Comments are closed.

Name (required)

Email (required)

Witryna internetowa

Co o tym myślisz

Security Code: