Proponuję dziś kilka kolejnych definicji Library 2.0, na pewno już częściowo znanych, które zostały zamieszczone na www.squidoo.com.

Czasem się zastanawiam, czy można w ogóle mówić o definicjach Biblioteki 2.0. Czy nie jest to bardziej zbiór refleksji, idei i propozycji tego, jak ich autorzy wyobrażają sobie funkcjonowanie biblioteki w społeczeństwie epoki nowych mediów? Z pewnością zawierają one „wyjaśnienie znaczenia danego słowa”, a tym jest przecież definicja, ale czy nie będzie przypadkiem tak, że jak już w tym naszym coraz szybciej zmieniającym się świecie jakaś definicja się ostatecznie skrystalizuje i zostanie przyjęta jako punkt odniesienia, sugestie, idee i oczekiwania względem bibliotek będą już całkiem inne? Jak myślicie?

Wydaje mi się jednak, że te definicje (sugestie, idee, rozważania) mogą, i powinny, nam się przydać do wypracowania naszej własnej bibliotekarskiej retoryki. Gdy mówię o Bibliotece 2.0 w czasie szkoleń czy różnych wystąpień, spotykam się czasem z zaskakującym odbiorem i nachodzą mnie refleksje, czy aby właściwych słów używam. Mam wrażenie, że z tej tworzącej się na naszych oczach teorii trzeba wydestylować odpowiednie słowa, dopasować je do naszych realiów i uwarunkowań i użyć we właściwym kontekście. A raczej kontekstach, bo chyba trzeba mówić inaczej w zależności od tego, kiedy i komu się mówi. I do tego, jak twierdzi Remi Lis, pragmatycznie, chłodno i bez emocji 🙂

„W Bibliotece 2.0 najważniejsi są użytkownicy – chodzi przede wszystkim o utrzymanie tych, których już posiadamy oraz aktywne poszukiwanie takich, którzy jeszcze nie korzystają z naszych usług. Oznacza to wybór takich koncepcji funkcjonowania oraz takich technologii, które pomogą bibliotece w dostarczaniu usług wszystkim grupom użytkowników, a także partycypację – włączenie samych użytkowników do procesu tworzenia usług i ich oceny. Biblioteka 2.0 stanowi model operacyjny, który pozwoli bibliotece na szybką odpowiedź na potrzeby rynku. Nie oznacza to, że musimy zrezygnować ze swoich obecnych użytkowników czy z naszych obecnych celów i zadań. Jest to filozofia, na którą składają się: gotowość do szybkiego wprowadzania zmian, elastyczne struktury organizacyjne, nowoczesne narzędzia Web 2.0 oraz uczestnictwo użytkowników, co daje bibliotece znacznie silniejszą pozycję oraz zdolność do sprawnego i efektywnego spełniania potrzeb coraz większej liczby użytkowników.”
Michael Casey LibraryCrunch

„Zgodnie z zasadami Biblioteki 2.0 użytkownicy powinni mieć dostęp do informacji oraz rozrywki w dogodnym dla siebie miejscu i czasie, powinno się więc usuwać ograniczenia narzucane przez czas, przestrzeń czy przestarzałe formy działania. Jest to nowy paradygmat, w którym centralne miejsce zajmuje użytkownik i w którym najważniejsze są: wiedza, doświadczenie, współpraca, tworzenie nowych zasobów informacyjnych oraz silna, pozytywna motywacja do działania.”
Michael Stephens Tame the Web

„Koncepcja Biblioteki 2.0 jest w znacznej mierze inspirowana napędzanym przez postęp technologiczny rozwojem społecznych interakcji – bibliotekarzy z bibliotekarzami i bibliotekarzy z użytkownikami. Biblioteka 2.0 zapewniła powstanie struktury, dzięki której jesteśmy w stanie powtórnie oszacować praktycznie każdy element klasycznego bibliotekarstwa, biorąc pod uwagę możliwość ciągłego jego odkrywania i wykorzystywania.”
John Blyberg Blyberg.net

„Biblioteka 2.0 = (zbiory i usługi biblioteczne + ludzie + pełne zaufanie) x uczestnictwo.”
Darlene Fichter Blog on the Side

„Biblioteka 2.0 – przebiegający w sposób naturalny proces ewolucji usług bibliotecznych, w którym użytkownik biblioteki zdobywa coraz większą kontrolę nad czasem i sposobem docierania do interesujących go usług.”
Thomas Brevik Librarian 1.5

Agnieszka Koszowska


Comments

2 komentarze

  1. bjasko on Maj 14, 2007 7:54 am

    Dokładnie się zgadzam. Dzisiaj coraz trudniej o definicje czegokolwiek. a szczególnie związanych z naszą dziedziną. I chyba wartościowe jest to, że mamy do czynienia z tyloma punktami widzenia i postrzegania tego zjawiska. Przyznacie zresztą, że te definicje w zasadzie w sposób bardziej lub mniej pośredni mówią o tym samym:
    – implementowaniu zdobyczy Web 2.0 do działalności informacyjno-bibliotecznej (uczestnictwo, zbiorowa inteligencja, dzielenie się wiedzą, społeczności, długi ogon, bezbarierowość itp itd)
    – budowaniu po prostu BIBLIOTEKI DRUGIEJ GENERACJI, a więc totalnie nowej jakości i formy usług: zmiany filozofii myślenia i działania bibliotekarzy oraz ich mentalności i nawyków, transformacja kultury organizacyjnej w placówkach, stałe procesy uczenia się. Chodzi o totalnie nową interpretację dotychczas linearnie zbudowanego świata nauki i kultury i również… o przetrwanie naszego zawodu 🙂 w tej odmiennej postaci.

  2. maciek on Sierpień 11, 2007 6:57 pm

    Ja podczas tego typu szkoleń dla bibliotekarzy mówię o bibliotece po drugiej stronie monitora…
    Tak samo spotykam sie z dziwnymi reakcjami.
    Co do własnej bibliotecznej pragmatyki…to cóż….ciągle brakuje nam pochylenia się nad własną teoria…i jak zwykle ktoś inny zgarnie i opracuje nam to terytorium informacji…a szkoda

Name (required)

Email (required)

Witryna internetowa

Co o tym myślisz

Security Code: