Prawdopodobnie najmniej znanym i najrzadziej (jeszcze) wykorzystywanym w bibliotecznych serwisach WWW narzędziem Web 2.0 jest usługa o tajemniczej nazwie mashup. Warto jednak bliżej się z nią zapoznać, bo bywa nie tylko ciekawa, niezwykle zróżnicowana i praktyczna, lecz także wydaje się wyznaczać pewien kierunek, w którym zmierzają – czy też starają się zmierzać – twórcy internetowych stron.

Słowo mashup nie ma jeszcze swojego polskiego odpowiednika, choć kilka razy spotkałam się z używanym w tym znaczeniu określeniem „mieszanka”. Definicja mashup zamieszczona w Wikipedii zawiera z kolei sformułowanie „web application hybrid”, czyli „hybryda sieciowych aplikacji”. Nie sądzę, by utrwaliło się w naszym języku tłumaczenie „mieszanka” (już bardziej „hybryda”), choć trzeba przyznać, że mniej więcej oddaje ono znaczenie tego terminu. Mashup jest po prostu rodzajem strony internetowej stworzonej z połączenia (pomieszania) różnych gotowych i dostępnych usług, programów, czy narzędzi, w efekcie czego powstaje zupełnie nowa usługa.

Tworzenie mashupów staje się coraz bardziej popularne – niektórzy wręcz widzą w tym zjawisku przyszłość Internetu. Niewątpliwie jest to rozwiązanie bardzo praktyczne: z gotowych, najczęściej darmowych narzędzi tworzymy sami dokładnie to, co jest nam potrzebne. Na dodatek, zadanie to staje się coraz łatwiejsze – dzięki specjalnym edytorom (m.in. Microsoft Popfly, Yahoo!Pipes czy Google Mashup Editor – ten ostatni na razie w fazie testowej) mashup może stworzyć nawet osoba nie posiadająca większej wiedzy programistycznej. Zainteresowani projektowaniem mashupów i lubiący eksperymentować internauci maja także do dyspozycji liczne publicznie dostępne API (interfejsy programowania aplikacji), m.in. zamieszczone przez Google w serwisie Google Code.

Pierwsze mashupy kojarzone są z usługą Google Maps – początkowo bazą danych zawierającą mapy i zdjęcia satelitarne całego świata, lecz później – dzięki udostępnieniu Google Maps API – wykorzystywaną przez społeczność internautów do tworzenia własnych projektów. By ułatwić projektowanie map osobom bez większej znajomości API, powstają także specjalne programy do edycji map w oparciu o bazy Google i Yahoo (np. Map Builder).

Mashupy tworzone za pomocą Google Maps zawierają mapy wybranego obszaru, jego zdjęcia satelitarne (lub lotnicze) oraz dowolne obiekty, które zamieszcza się na mapach, używając specjalnych znaczników. Możemy się przekonać, jak to działa, wybierając się w wirtualną podróż po Wrocławiu wraz z serwisem Wrocek.pl. Obiekty zamieszczone na mapie zostały zgrupowane w kategoriach oraz podkategoriach, które pojawiają się, gdy klikamy na kategorię główną. Wśród kategorii głównych znalazły się m.in. „Rozrywka”, „Kultura”, „Sport”, „Zakupy” i „Edukacja”, a w „Edukacji” niektóre placówki sieci bibliotek publicznych. Co ciekawe (i pożyteczne), serwis dostarcza nam także informacji o miejscach na terenie Wrocławia, w których aktualnie prowadzone są budowy, przebudowy i remonty.

Godna polecenia jest także mapa Warszawy, stworzona przez studentów Politechniki Warszawskiej w serwisie Polibuda.info. Studenci, co zresztą zrozumiałe, najwięcej miejsca poświęcili informacjom o charakterze ludycznym 😉 – co oczywiście nie znaczy, że mniej przydatnym. Znajdziemy tu wiele obiektów rozrywkowych, gastronomicznych i sportowych, choć są także kina, muzea, galerie i teatry. Spośród warszawskich bibliotek w serwisie znalazła się jedynie Biblioteka Narodowa, i to w dziale „Inne”. Ojoj…

Mapki Google pozwalają nie tylko na zaznaczenie (i oczywiście odszukanie) interesujących nas obiektów, lecz także na dodawanie różnych informacji o nich. Mogą to być podstawowe dane prezentowane w rozwijanych dymkach (np. adres, linki do podstron zawierających szczegółowe opisy, oceny użytkowników wyrażane liczbą gwiazdek, zdjęcia itp.). Oczywiście, program umożliwia przeglądanie mapy wybranego obszaru, jego zdjęć satelitarnych oraz połączenia mapy ze zdjęciami (opcja Hybrid).

W YouTube mozna znaleźć filmik pt. Mashup – Google Maps & Flickr Libraries and Librarians, który stanowi coś w rodzaju screencastu, czyli filmu instruktażowego pokazującego, jak posługiwać się danym programem bądź usługą. Filmik prezentuje mashup łączący w sobie usługę Google Maps (za pomocą której przedstawiono położenie kilkunastu bibliotek rozsianych po całym świecie) oraz zdjęcia bibliotek pochodzące z serwisu Flickr.

Ciekawym przykładem mashupu wykorzystującego Google Maps oraz Yahoo Maps jest specyficzny katalog bibliotek amerykańskich i kanadyjskich, zawierający mapy, które pokazują ich dokładne położenie – serwis Libraries411.com. Umożliwia on wyszukanie bibliotek publicznych zlokalizowanych w poszczególnych stanach USA lub prowincjach Kanady oraz określenie położenia danej biblioteki na mapie. Po wskazaniu i klikcięciu znacznika (innego dla bibliotek centralnych, placówek filialnych oraz bibliobusów) pojawia się dymek zawierający dodatkowe informacje (głównie dane teleadresowe i odsyłacze do stron WWW).

Innym przykładem bibliotecznego serwisu typu mashup jest interaktywna mapa sieci placówek biblioteki publicznej w Toronto: Toronto Public Library Finder, zaprojektowana także z pomocą Google Maps. Jest to godne polecenia rozwiązanie dla grup współpracujących bibliotek lub dla sieci większych bibliotek, dysponujących dużą liczbą placówek filialnych: mapka pokazuje dokładne położenie danej filii w mieście, a także umożliwia dodanie dodatkowych informacji (w tym przypadku adresu, zdjęcia budynku i odnośnika do podstrony ze szczegółowym opisem). Oczywiście, można dowolnie przybliżać i oddalać mapy i zdjęcia satefitarne, korzystając z funkcji zoom.

Ale biblioteczny mashup to niekoniecznie mapa, obiekty, zdjęcia, dane adresowe i podstrony. W serwisie WWW Allen County Public Library znajdziemy stronę Book Wall, na której zaprezentowano nowe książki zakupione przez Bibliotekę. Po kliknięciu na jedną z okładek, zostaniemy przeniesieni na podstronę, zawierającą dane bibliograficzne konkretnej pozycji. Znajdziemy tu informację o tytule i autorze, link do elektronicznego katalogu ACPL , krótką recenzje książki, a także pożółkłą kartę katalogową w starym stylu, utworzoną za pomocą programiku Johna Blyberga Catalog Card Generator.

O rosnącym zainteresowaniu mashupami w środowisku bibliotekarskim świadczy ubiegłoroczny konkurs na najlepszy biblioteczny mashup, ogłoszony przez technologiczną spółkę Talis. Wygrała propozycja Johna Blyberga – połączenie Google’owych API z bazą danych oprogramowania PatREST stosowanego w Ann Arbor District Library. Powstały w ten sposób mashup Go-Go Google Gadget pozwala wygenerować różne informacje o księgozbiorze Biblioteki, (np. najbardziej chodliwe pozycje, nowe nabytki) i umieścić je na spersonalizowanej stronie Google. Drugą nagrodę zdobył projekt Alliance Second Life Library 2.0 – wirtualne usługi biblioteczne w Second Life.

Jak widać, możliwości jest wiele i zaczynają się one dopiero pojawiać. Mashups faktycznie wydają się być przyszłością Internetu, choćby dlatego, że tworzenie oryginalnych, spersonalizowanych (a jednocześnie praktycznych) stron wymaga dużej inwencji twórczej i kreatywności ich projektantów. Dostępnych w sieci informacji będzie coraz więcej, autorzy witryn interentowych będą więc musieli walczyć o uwagę użytkownika, nie tylko oferując mu to, czego potrzebuje, lecz także prezentując żądane informacje w oryginalnym i szytym na miarę opakowaniu.

Agnieszka Koszowska


Comments

4 komentarze

  1. Artur Kurasinski on Sierpień 23, 2007 6:57 pm

    Pani Agnieszko,

    Zapraszam Panią do odwiedzenia nowego serwisu http://www.nakanapie.pl dzięki któremu dowiesz się co czytać, co czytają inni i otrzymasz pomoc w przeszukiwaniu nowości książkowych na rynku polskim. NaKanapie.pl to serwis grupujący ludzi interesujących się książkami i czytającymi je. Mam nadzieję, że również Ty znajdziesz tam coś dla siebie!

    pozdrawiam,


    Artur Kurasiński

  2. Agnieszka Koszowska on Sierpień 24, 2007 7:47 am

    Dzięki za zaproszenie, obejrzałam. Cieszę się, że powstają takie serwisy jak Wasz (a także BiblioNETka, czy Podaj.net), bo takie zjawiska dowodzą, że ludzie nadal lubią i chcą czytać. Choć nie zawsze to wynika ze statystyk prowadzonych przez biblioteki. Ja, z kolei, zapraszam do uczestnictwa w dyskusjach na forum Biblioteka 2.0 http://forum.biblioteka20.pl – poruszamy tam także tematy związane z nowymi, dwuzerowymi zjawiskami w Internecie, takimi właśnie jak społecznościowe serwisy tworzone przez użytkowników. Zastanawiamy się też, czy i w jakim stopniu byłaby możliwa współpraca pomiędzy czytelnikami i bibliotekarzami – każda opinia czy refleksja na ten temat byłaby dla nas pomocna. Biorąc pod uwagę możliwości, jakie oferuje Internet, wydaje się, że moglibyśmy razem robić coś fajnego i dużo od siebie wnieść: czytelnicy – swoją pasję i wiedzę, a bibliotekarze – np. umiejętność porządkowania książek i ich opisów. Ale, oczywiście, nic na siłę 🙂

    Pozdrawiam,

    AgaK

  3. Jacopo Belbo on Wrzesień 18, 2007 4:24 pm

    Wspaniałe narzędzia zwłaszcza dla bibliotek publicznych. Tylko stosować. No bo przecież osobiste strony z informacjami o czasie wypożyczenia, opiniach innych czytelników itp. to „sam miód”. A i strona biblioteki wygląda przy zastosowaniu mushupów inaczej – zachęca, jest kolorowa i interaktywna.

  4. Mashup błogosławieństwem wolnej kultury? — ExploreExplain on Styczeń 9, 2010 10:50 am

    […] technologiczne – oznacza wykorzystanie aplikacji udostępnianych publicznie (za pośrednictwem API, np. Mapy Google) do nowych, często odmiennych od głównej idei za nimi się kryjącej, zastosowań. Dwa przykłady: zdrowotny i warszawski. Więcej w tym artykule z idg.pl i w bibliotece 2.0 […]

Name (required)

Email (required)

Witryna internetowa

Co o tym myślisz

Security Code: